Słodkie pocałunki Donalda i Melanii w Ogrodzie Różanym Białego Domu
Odkąd Donald Trump został prezydentem Stanów Zjednoczonych, pod lupą znalazła się również jego rodzina i relacje z Melanią.
Sposób, w jaki miliarder traktuje młodszą małżonkę wywołuje wiele kontrowersji.
W sieci kipi od filmów, które internauci szczegółowo analizują pod kątem mowy ciała Pierwszej Pary.
Zdaniem większości z nich, obecna pani Trump jest zastraszona i zdominowana przez swojego męża, a jej reakcje są podobne jak u osób będących ofiarami regularnej przemocy.
Mają o tym świadczyć m.in.
napięta mimika twarzy oraz unikanie kontaktu fizycznego z mężem.
Obecna para prezydencka nie wzbudza takiej sympatii jak poprzednia, która nie szczędziła sobie publicznych czułości.
W budowaniu korzystnego wizerunku nie pomagają im też ostatnie skandale ze zdradami Trumpa.
Najwyraźniej PR-owcy Donalda postanowili interweniować, bo od jakiegoś czasu w zachowaniu Trumpów widać pewną zmianę.
Ostatnio pokusili się nawet o drobne pocałunki w towarzystwie fotoreporterów.
W poniedziałek Melania wygłosiła przemówienie w Ogrodzie Różanym Białego Domu , czym oficjalnie rozpoczęła inicjatywę pomagania dzieciom.
Pierwsza Dama chce wesprzeć m.in.
dzieci pozbawione dostępu do edukacji, uzależnione od narkotyków oraz ofiary cyberprzemocy.
Trump był wyraźnie dumny z żony i niemal nie mógł oderwać od niej rąk.
Myślicie, że to szczere gesty czy skrupulatnie odgrywany układ choreograficzny na potrzeby PR-u?.
No comments:
Post a Comment