Jest trzecia nad ranem.
Nie ma już
nowego dnia. Wszystko jest
jak jeden wielki ciąg
Jak jedna wielka podróż, która nigdy się nie kończy.
Wstajemy bo Blonnie uważa,
jest dobra szansa na zobaczenie zorzy polarnej.
A zatem ruszamy w teren w środku nocy w nadziei
zobaczenia Aurora Borealis.
Czemu nie!
Jesteśmy tutaj, jest okazja.
Trzeba ją wykorzystać.
Nawet mimo, że zbyt wiele jeszcze nie widzę.
Widziałeś jak tamten kolo spał?
Przegapiliśmy zorzę polarną.
Nie zostawiaj mnie tu, Blonnie!
Chyba wyjechaliśmy za późno.
Trzeba być w terenie jak jest ciemniej, a jak wyjechaliśmy
to już się zaczynało przejaśniać.
Było też wiele chmur na niebie.
Żeby zobaczyć zorzę polarną potrzebne jest
bezchmurne niebo.
Teraz wracamy do hotelu,
żeby się trochę dospać.
Ja jestem bardzo niedospany.
A Ty jesteś niedospana?
Nie.
To dziwne.
No wiem, to jest dziwne.
Ok, we slept a little more. A few hours.
Now we are setting off again to see Iceland.
[THE FOLLOWING DAY] i w ten sposób nie udało nam się zobaczyć zorzy polarnej.
Całkowita klapa.
Ale to tak nie do końca od nas zależy.
Blonnie to lepiej wyjaśni.
Co?
Było po prostu...
Szanse zobaczenia zorzy polarnej ubiegłej nocy były małe, tylko 2 na 10 albo coś takiego.
Mniej więcej 19%. Ze względu na... nie wiem dokładnie jak to się nazywa.
Pokrywa chmur.
To nie chodzi nawet o chmury, chodzi o ładunek.
Konkretnie zależy to od słońca. Czy powstanie zorza czy nie.
Ostatecznie okazało się, że szanse nie były zbyt dobre.
Zamiast zatem wstawać i marnować czas w środku nocy
zdecydowaliśmy się wyspać.
Będziemy zatem musieli wrócić kiedyś jeszcze na Islandię w poszukiwaniu zorzy polarnej.
Nie oznacza to oczywiście, że nie wykorzystamy kilku ostatnich godzin na Islandii.
Jest trochę stres między
próbą załadowania poprzedniego odcinka vloga na czas
i wykorzystaniem tych ostatnich kilku godzin, żeby coś jeszcze tutaj zobaczyć.
Wydaje się, że byłoby to totalne marnotrawienie dnia żeby pojechać na lotnisko i siedzieć tam godzinami.
Kiedy jest tu cały ten niesamowity teren i widoki, za które można umrzeć.
Nie wiemy kiedy nam się uda tutaj wrócić.
Myślę, że będziemy chcieli tu wrócić jak naszybciej, ale
nie da się w tej chwili powiedzieć kiedy to może nastąpić.
Staramy się najlepiej jak się da, żeby wykorzystać czas
i coś jeszcze zobaczyć przed dzisiejszym lotem.
Lot jest dopiero o 21:00, ale oczywiście trzeba być na lotnisku
dwie lub trzy godziny wcześniej, żeby oddać samochód i upewnić się że wszystko jest jak powinno być.
W Polsce nam małe piekiełko zrobili.
Przy odprawie wyciągnęli nam dosłownie każdy obiektyw z plecaków i toreb.
Nawet Twoje uchwyty do lamp błyskowych, które
ich zdaniem zaliczają się do elektroniki ale nie ma w nich żadnych części elektronicznych.
Uchwyt do lampy... no tak, to jest tylko część mechaniczna.
Tak, to było na prawdę dziwne.
Sposób, w jaki...
To jest dosłownie zacisk ze śrubkami i to wszystko.
Tak, a tym samym przegapili sterownik do drona.
I temu podobne rzeczy, czyli... nie robimy oficjalnej recenzji
Polskich...
w Poznaniu.
...agentów na lotnisku, ale kurde trzeba przyznać,
że daleko odbiegało to od procedur, do których przywykliśmy w innych krajach.
Nie był to nasz pierwszy lot. Latamy dość sporo
więc było to trochę dziwne.
Koniec! Zrzędzenia.
Jedyny, jedyny problem z tym krajem jest taki,
chcesz się zatrzymać praktycznie wszędzie!
Kiedy sobie jeździsz dookoła.
Ciężko zatem jest dotrzeć do celu jeśli faktycznie gdzieś zdążasz
bo wszystko tu dookoła kusi!
Dla fotografa tu jest raj!
Mógłbyś sobie wejść do sklepu i kupić jakiś marnej jakości, masowo produkowany docisk do papieru
albo na Islandii możesz otworzyć drzwi samochodu
i podnieść sobie
taką skałkę, która ma
miliony lat, albo tysiące - nie wiem.
Zabrać to do domu i to jest o wiele fajniejsze niż
jakieś badziewie zrobione w fabryce, które tylu ludzi będzie miało.
To. To jest niesamowite, czyż nie David?
Co to jest? Prawdziwa skałka wulkaniczna?
Prawdziwa zastygnięta lawa.
Coś wspaniałego.
Mogę dosłownie sięgnąć za drzwi i podnieść następną.
Nawet dolara to nie kosztuje.
No dobra, chyba mam dosyć skałek.
Nie wiem czy mi teraz bagażu nie przeciążą.
Chyba już i tak mam za ciężki, nie?
Przez tą całą Soplicę...
Ale patrz! Patrz tam!
To jest niewiarygodne, że kiedyś to wszystko wypłynęło sobie z wulkanu.
Miliony lat temu.
Na tyle dawno, że jest porośnięte tą całą zielenią. Zieleń znowu zaczyna przeważać w tym krajobrazie.
Nie uważasz, że to niesamowite?
Nie byłoby fajnie móc zobaczyć jak to wszystko wyglądało jak była tu świeża lawa?
Patrz na te pikulce tam.
Jak stare to jest? Jak myślisz?
Starsze niż ja i Ty.
No może starsze niż ja.
No to było niezłe. Mamy teraz trzy godziny zanim musimy zwrócić samochód
i przejść przez te wszystkie nudne procedury na lotnisku przed lotem.
Blonnie właśnie mi powiedziała,
że Buzz trenował tutaj zanim poleciał na księżyc.
Ale musimy to sprawdzić zanim umieścisz to w filmie.
Poważnie?
Myślę, że to był on.
Był ktoś... ktokolwiek... to był on i kto jeszcze poleciał na księżyc?
Armstrong?
Neil Armstrong albo Buzz Aldrin.
Tom Hanks też na księżyc poleciał.
To na pewno nie był Tom Hanks.
Był, był. On był w tym... widziałem film.
Wydaje mi się, że Buzz Aldrin tu trenował przed lotem na księżyc ale mógł to też być ten drugi.
Powiedz mi jakie jest to Polskie słowo, które teraz wszędzie słyszysz?
Maskara [Massacre].
Masakra.
To słowo.

No comments:
Post a Comment